Z życia mamy w wielkim mieście

Rozmyślania, dylematy na temat macierzyństwa i innych zjawisk w dobie kryzysu wszelakiego

Wpis

piątek, 07 września 2012

lidl i schron

Wczoraj byłam z maluszkiem w Lidlu i muszę powiedzieć, że pozytywnie się rozczarowałam. Wyjątkowo nie było kolejek (kolejki są tu praktycznie o każdej porze dnia), nie było emerytów (tak w sumie to nic do nich nie mam, ale potrafią czasami wkurzyć. Rozumiem, że maja problem z zakupami, budżetem, ale czasami zachowują się jak święte krowy). Młody niestety zaczął płakać, bo nie znosi sklepów, ale obsługa nie patrzyła krzywo, tylko się miło uśmiechała:) Po wzięciu na rączki synek się uspokoił i rozbroił wszystkich swoim uśmiechem i ciekawskim spojrzeniem (najbardziej mu się oczki świeciły jak patrzył na butelki z alkoholem...).

Po zakupach poszłam na spacer po prawej stronie Grabiszyńskiej (zwykle wybieram lewą, bo jest tam park, rewelacyjny zresztą). Po prawej stronie jest cmentarz. Poszłam wokół jego murów. No i się zdziwiłam. Gdzieś w połowie kończy się chodnik i trzeba maszerować małą, wyboista ścieżką. I nie ma przejścia dla pieszych (doszłam do pomnika Żołnierzy Włoskich). Musiałam wracać kawał drogi żeby przejść bezpiecznie. Bo ruch jest tam nie mały, ale jest tam parę domów i przydałoby się tam pasy. Czasami nie rozumiem co jest trudnego w namalowaniu kilku linii, żeby było odrobinę bezpiecznej? W trakcie wyprawy odkryłam bunkier, niestety dostęp do niego jest średni. Fajnie by było gdyby został odrestaurowany,  myślę, że nie tylko ja chętnie obejrzałabym to cudo (teraz też mogę ale na własne ryzyko..).

W czasie spaceru spotkałam także mnóstwo wiewiórek (wracałam parkiem), nie miałam pojęcia, że jest ich w parku tak dużo. W sumie spacer był całkiem przyjemny. Jesień już wisi w powietrzu i jest chłodnawo, ale pięknie:)


Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
franciszkadab
Czas publikacji:
piątek, 07 września 2012 11:41

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mamiczka_malucha napisał(a) komentarz datowany na 2012/12/14 21:11:37:

    Z tymi emerytami to prawda :D

Dodaj komentarz