Z życia mamy w wielkim mieście

Rozmyślania, dylematy na temat macierzyństwa i innych zjawisk w dobie kryzysu wszelakiego

Wpis

niedziela, 30 grudnia 2012

wydmuszka, czyli święta II

Święta, święta i po świętach. Nareszcie! Po powrocie od teściów czuję się jak wydmuszka. Resztki sił, jakie pozostały po przygotowaniach do wyjazdu, zostały wyssane. Mimo, że wróciłam cztery dni temu, dalej jestem zmęczona. Było tak jak myślałam: męcząco i nerwowo. Rodzina męża (głównie teściowa) rozpuściła synka: cały dzień nosiła go na rękach, wciskała kiczowate zabawki, miauczała (udawała też inne zwierzątka wyglądając przy tym doprawdy żałośnie) i "śpiewała"... Musiałam go siłą wyrywać. Spotkało się to naturalnie z oburzeniem. Tłumaczyłam, że mały ma dość, że będzie po powrocie marudził, ale nie ona wie lepiej co będzie dla niego dobre. No i po powrocie dziecko zdezorientowane, popłakiwało dobre parę godzin. No, ale wnuka trzeba rozpieszczać. Teściowie powtarzali to z złośliwym uśmiechem..

Po powrocie nie mogliśmy niestety siedzieć spokojnie w domowych pieleszach, bo trzeba było odwiedzić moją rodzinę. Do rodziców jechaliśmy tramwajem. Wychodząc z pojazdu (nowoczesny tramwaj niskopodłogowy), znów przekonałam się że Wrocław to "miasto bez barier". Wózek trzeba było wynosić, bo między wyjściem a chodnikiem dzieliła nas przepaść. A u rodziców szaleństwo, 20 osób, czwórka dzieci. Jednym słowem krzyki i piski. Nie sposób nic powiedzieć, bo 1. dzieci się drą, 2. ukochana kuzynka przechwala się swoimi sukcesami swoim donośnym głosem. Wycofaliśmy się więc z rozmowy i delektowaliśmy pysznym Porto w pokoju obok. I po paru godzinach wyszliśmy po angielsku do domu, aby wreszcie odpocząć:) Przed telewizorem naturalnie, gdzie min. Jacyków radził jak przygotować się na bal karnawałowy, jaką kreację założyć. Oglądając program zaczęłam się zastanawiać: kto z normalnych ludzi chodzi na bale? Po cholerę pokazywać to w telewizji? Rozmyślania moje przerwał mój syn, który dostał od rodziny zabawki, na które niestety jest jeszcze za mały i walił się nimi po głowie. Ach te Święta;)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
franciszkadab
Czas publikacji:
niedziela, 30 grudnia 2012 12:01

Polecane wpisy