Z życia mamy w wielkim mieście

Rozmyślania, dylematy na temat macierzyństwa i innych zjawisk w dobie kryzysu wszelakiego

Wpis

środa, 02 stycznia 2013

carrefour

Carrefour w CH Borek jest jednym z miejsc w którym zakupy z dzieckiem są całkiem przyjemne. Nie lubię supermarketów, ale dzięki specjalnym kasom dla matek z dziećmi zakupy nie są uciążliwe. Zwłaszcza, że skończyła się gorączka świąteczno-noworoczna i wreszcie nie ma tłumów (swoją drogą nie mam pojęcia po co ludzie tyle kupują. Przed świętami jestem jeszcze w stanie to zrozumieć, ale między świętami i w Sylwestra do większości sklepów nie można było wejść. Co oni robią z tym jedzeniem?). Jednak dzisiaj lekko się zirytowałam. Przy kasie królowali emeryci cieszący się całkiem dobrą kondycją (inne kasy były wolne, wprowadzono jednak nowy system, jaki możemy spotkać min. TK Maxie: jedna kolejka do kilkunastu kas. Może się przestraszyli?). Jak to zwykle bywa jedna z pań zastanawiała się czy wziąć jogurt, który jest o 10 groszy droższy niż powinien, druga wzięła towar bez kodu a trzecia pchała na mnie wózek. Kobieta z dzieckiem może przecież poczekać. A co!

Wracając wstąpiłam do mojej ulubionej kwiaciarni prowadzonej przez bardzo sympatyczne siostry. Właścicielki robią piękne bukiety, stroiki, kosze i inne cuda. Niestety wejście do Kwiatowni z dzieckiem to trudne zadanie. Budynek, w którym mieści się kwiaciarnia powstał w minionej epoce i trzeba się mocno natrudzić, aby się do niego dostać, ale warto:)   

Na zdjęciu widać wejście do budynku. Aby wejść do Kwiatowni musimy przejść obok kolumn po lewej. Niestety przejście jest za wąskie i trzeba podnieść wózek.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
franciszkadab
Czas publikacji:
środa, 02 stycznia 2013 19:38

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mamiczka_malucha napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/11 00:09:32:

    Szkoda, że dojście mało przemyślane.

  • zamorskijan napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/20 10:55:40:

    Co do kolejek to chyba normalne. Często się zdaża, że emeryci blokują sklepy. Cóż oni dopiero się uczą żyć w kapitalizmie.

Dodaj komentarz